Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 297 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Modlitwa o zapał

poniedziałek, 06 kwietnia 2009 7:06



Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość.
Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie,
apatia, nuda lub "smutek tego świata" (2Kor 7,10)
nie zostawiaj mnie samego.
Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia.
Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia,
proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość.
Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego,
co dobre, święte, pożyteczne.
Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy,
radość w służeniu Tobie i bliźnim.
Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu.
Niech budzi mnie anielskie wołanie
"zaraz dzień, jeszcze jeden, zrób co możesz" (Czesław Miłosz)


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

modlitwa św. Franciszka

wtorek, 03 marca 2009 21:49

O Panie, uczyń z nas narzędzia Twojego pokoju,

Abyśmy siali miłość tam, gdzie panuje nienawiść;
Wybaczenie tam, gdzie panuje krzywda;
Jedność tam, gdzie panuje zwątpienie;
Nadzieję tam, gdzie panuje rozpacz;
Światło tam, gdzie panuje mrok;
Radość tam, gdzie panuje smutek.

Spraw abyśmy mogli,
Nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać;
Nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć;
Nie tyle szukać miłości, co kochać;

Albowiem dając, otrzymujemy;
Wybaczając, zyskujemy przebaczenie,
A umierając, rodzimy się do wiecznego życia.

Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

o. Christian de Chergé. - Testament

wtorek, 03 lutego 2009 6:32



W nocy z 26 na 27 marca 1996 r. zostało porwanych siedmiu mnichów trapistów z klasztoru w Tibhirine, w górach Atlas w Algierii. Dwa miesiące później odkryto ich ciała - zostali w okrutny sposób zamordowani. Wśród ofiar był przeor klasztoru - Francuz o. Christian de Chergé. Zostawił po sobie niezwykły testament, który napisał na kilka lat przed śmiercią, jakby przeczuwając co się z nim stanie.

Jeśli pewnego dnia - a może to nastąpić w każdej chwili - przyjdzie mi stać się ofiarą terroru, który wydaje mi się, zaczyna być kierowany przeciw wszystkim obcokrajowcom mieszkającym w Algierii, to chciałbym, żeby moja wspólnota, mój Kościół i moja rodzina nie zapomnieli, że oddałem życie Bogu i temu krajowi.

Chciałbym, żeby pogodzili się z tym, że Pan wszelkiego życia pozwolił mi odejść w tak gwałtowny sposób. I żeby się za mnie modlili. Jakże mógłbym być uznany godnym tak wielkiej ofiary?

Kiedy będą myśleć o mojej śmierci, chciałbym, żeby pomyśleli również o rzeszach bezimiennych ludzi, którzy tak samo zginęli. Moje życie nie jest więcej warte niż życie innych. Nie jest też, oczywiście, warte mniej. W każdym razie, nie byłem niewinny jak dziecko. Żyłem dostatecznie długo, aby wiedzieć, że mam swój udział w złu, które, niestety, zdaje się przeważać na świecie i które bijąc na oślep może mnie także uderzyć.

Bardzo chciałbym, kiedy przyjdzie mój czas, zdobyć się na moment jasności umysłu, żeby prosić o przebaczenie Boga i moich braci w człowieczeństwie, i żeby wybaczyć z całego serca temu, kto mnie dopadnie.

Nie pragnę takiej śmierci. Myślę, że ważne jest, żebym to wyznał. Nie mógłbym przecież cieszyć się z tego, że na ten naród, który kocham, spadnie odpowiedzialność za moją śmierć. To zbyt wysoka cena za coś, co ktoś może nazwie "łaską męczeństwa". Nie chciałbym zawdzięczać jej żadnemu Algierczykowi, kimkolwiek by nie był, zwłaszcza jeśli uzasadniałby swój czyn wiernością islamowi.

(...) Algieria i Islam nie są - według mnie - tym samym, są jak ciało i dusza. Często o tym mówiłem odnajdując myśl przewodnią w Ewangelii, której uczyłem się tutaj, w Algierii, u stóp mojej matki - Kościoła pozostając zawsze w głębokim szacunku wobec wiernych wyznawców Islamu.

Może się wydawać, że moja śmierć potwierdza opinie tych, którzy uważali mnie za naiwnego idealistę. "No i co teraz powiesz?" 

Chcę, żeby ci wszyscy dowiedzieli się, że nareszcie będę mógł zaspokoić swoją ciekawość i znaleźć odpowiedź na pytanie, które dręczyło mnie całe życie. Bo jeśli Bóg zechce, zanurzę się w Jego ojcowskim spojrzeniu i razem z Nim zobaczę Jego dzieci - także muzułmanów - tak, jak On je widzi, otoczone chwałą Chrystusa, odkupione Jego męką, obdarowane Duchem Świętym, którego głęboka radość zawsze przywraca jedność, mimo różnic.

Dziękuję Bogu za to stracone życie - całkowicie moje, ale także należące w całości do nich, które wydaje mi się, że stworzył dla tej jedynej radości Ducha na przekór wszystkiemu i pomimo wszystko.

W tym dziękczynieniu zawieram całe moje życie, i was, moi dawni i obecni przyjaciele, was, moi bliscy z tych stron, moi rodzice, bracia, siostry, oczekując na plon stokrotny, tak jak było obiecane!

I ciebie także, przyjacielu mojej ostatniej chwili, ty, który nie będziesz wiedział, co czynisz. Tak, za ciebie również chcę dziękować, i chcę, ci powiedzieć "Do zobaczenia wkrótce!", "Z Bogiem!".

Niech nam - jak dobrym łotrom - będzie dane odnaleźć się, w raju, jeśli tak zechce Bóg, nasz Ojciec - twój mój. Amen! Inch'Allah!






Podziel się
oceń
3
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Modlitwa św. Makarego Wielkiego (wieczorna)

poniedziałek, 02 lutego 2009 16:28

Boże wieczny i Królu wszelkiego stworzenia, któryś pozwolił mi dożyć aż do tego czasu, odpuść mi grzechy, które popełniłem w tym dniu uczynkiem, słowem i myślą, i oczyść, Boże, pokorną moją duszę od wszelkiej nieczystości ciała i ducha i daj mi tę noc przeżyć w spokoju, abym wstając z ubogiego mego łoża podobał się najświętszemu Twemu imieniu przez wszystkie dni życia mego i pokonał powstających przeciwko mnie wrogów cielesnych i bezcielesnych.

Wybaw mnie, Boże, od marnych myśli i złych pożądliwości, które nas plamią, albowiem Twoje jest królestwo i potęga, i chwała, Ojca i Syna i Świętego Ducha teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 20 listopada 2017

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

blog powstał jako poboczny do moich notatek by umieszczać tu teksty których ja nie tworzyłem, a które są dla mnie ważne, moje tropy...

kim jestem?